Pix.Art

Published in
Jak niektórzy wiedzą należę do pewnej grupki zapaleńców robiących amatorsko gry na GBA i NDS. Nazywamy się nScene i jesteśmy jedyną taką grupą w Polsce. Mamy już parę wydanych projektów i kilka w trakcie tworzenia. Zapraszam na stronę.

Na chwile obecną ja czyli nieliczny grafik pixelartysta sprzedaje się za judaszowe srebrniki pewnej bydgoskiej firmie i nie mogę poświęcić nScene zbyt wiele czasu. Dlatego też pomyślałem że miło by było zobaczyć was, pixelartystów, na nScene.  Nie potrzeba wyśrubowanych umiejętności czy jakiegoś kosmicznego zaangażowania czasowego jak w normalnej pracy.
Działamy dla zabawy, dobrego rozgłosu i doświadczenia bo wielu z nas wiąże z grami swoje marzenia i przyszłość.

Jest sporo całkiem konkretnych profitów które można uzyskać działając na nScene:
1. Doświadczenie w pixelowaniu- Zlecone zadania rozwijają najbardziej bo trzeba poradzić sobie z wyzwaniem a nie dłubie się tylko to co się lubi.
2. Doświadczenie w gamedevie- Uczymy się jak powstają prawdziwe gry i opieramy swoją prace o takie specyficzne działania.
3. Radocha z działania w grupie popaprańców- nie trza tłumaczyć.
4. nScene jest wspierane przez gazety PSXextreme, Engarde i serwis konsolowisko.pl- Pisali już o nas kilka razy i napiszą jeszcze nie raz jak zrobimy coś nowego.  Coś boskiego jest czytać o sobie w gazecie którą kupują tysiące graczy.
5. Kontakty- Zgadnijcie dlaczego mam teraz pracę.

Serdecznie zapraszam.

http://nscene.pl/

(Postaram się dogadać z adminem żeby zamieścił butona PA na naszej stronie głównej jakoś niedługo)
Nieźle. Może nawet za jakiś czas się dołączę. W końcu poznałbym np. C++  .
Ale z wrzuceniem nowej stronki (BETA!) to się pospieszono  .

Potrzebujemy Was pixelartystów, jak wiadomo gry na DS powinny opierać się właśnie na pixelarcie  Ja jestem w nScene designerem/grafikiem ale żaden ze mnie pixelartysta, zapraszamy, na pewno żałować nie będziecie

wszyscy pr0 pracują w pixelach za $$$,pozostałym się nie chce,więc szanse na zwerbowanie "nowych"macie małe;P Tak czy siak słuszna koncepcja i powodzonka;)

Kasa.

Przykro mi to mówić, bo tworzenie z pasją, to piękna sprawa. "powodzenia" powoli staje się kultowym wyrazem kończącym niemal każdą tego typu prośbę wsparcia przez grafików...

Osobiście jest mi (i nie tylko mi) przykro, że tak to wygląda, ale to są realia i to nie my je ustalamy (wbrew pozorom dla niektórych). Dalsze rozwijanie sceny a zarazem możliwość osiągania z niej zadowalających korzyści materialnych to wizja utopijna (lecz osiągalna), mimo to - myślę, że wyczekiwana przez nie jednego aktywistę sceny.

Jeżeli zmierzacie w kierunku osiągnięcia nie tylko posiadania statusu rozpoznawanych - tworzących z pasją scenowców ale także ludzi zarabiających na tym co robią i zachęcających innych pasjonatów do przyłączenia się, w zamian za wyżej wymienione profity plus korzyści materialne - to Wasze szanse na pozyskanie nowych rąk do pomocy z pewnością są większe.

Natomiast jeżeli planujecie tworzyć scenę w oparciu o pasję, dobre chęci, tak jak prawdziwą sztukę tworzy się dla sztuki... nie pozostaje mi nic innego, jak... życzyć powodzenia.

To moje zdanie i biorę pod uwagę, że ktoś inny może widzieć sprawę inaczej.

prawda jest taka, że część z nas nie jest już nastolatkami, część z nas zaczęła mieć pewne wymagania i potrzeby -- a te nierzadko kolidują z wizją tworzenia dla samego tworzenia. część z nas narzeka na brak środków do zycia, a to ze względu na studia, a to kiepską sytuację materialną w domu. powodów jest wiele, a doba ma tylko 24 godziny. jeśli miałbyś wybrać pomiędzy pracą za pieniądze, a scenowaniem, wiadomo co wybierzesz.

inaczej jest z młodszymi twórcami, tymi którzy nie znajdą legalnego zatrudnienia, a mają tak bogate pokłady wyobraźni, że muszą je w jakiś sposób spożytkować. inaczej jest z ludźmi, którzy piksele stawiają w ramach hobby, mając już stałą pracę w innej branży. do takich ludzi taka wiadomość dotrze i takich ludzi szukajcie.

sam widzę to po scenie C64 -- większość twórców jest już grubo po trzydziestce, znaczna część po studiach i z wykształceniem. tacy ludzie zazwyczaj szukają nowego hobby i chętnie bawią się w scenowanie. my też tacy będziemy, za kilka lat.

ps: sorry, mało to składnie napisałem -- ale strasznie kiepsko się czuję, jakieś choróbsko mnie rozłozyło na dobre.

Cytat:
inaczej jest z ludźmi, którzy piksele stawiają w ramach hobby, mając już stałą pracę w innej branży. do takich ludzi taka wiadomość dotrze i takich ludzi szukajcie.


też prawda

(chociaż co w takim razie ta propozycja robi na PA... ale nie wnikając w szczegóły, wiadomo, że spróbować zawsze można)

i spoko napisałeś, choróbsko nie ma nic do gadania